Ofiarował życie za swoich parafian

Opublikowano

Gliwice. Bp Andrzej Iwanecki przewodniczył Mszy św. na zakończenie Roku ks. dr. Antoniego Korczoka, z okazji 81. rocznicy jego męczeńskiej śmierci w Dachau.

Właśnie kończy się rok poświęcony dawnemu proboszczowi parafii NMP Wspomożenia Wiernych w Sośnicy i budowniczemu tamtejszego kościoła, który z odwagą w trudnych czasach duszpasterstwem obejmował wszystkich swoich parafian, polsko- i niemieckojęzycznych. W sierpniu 1940 roku został aresztowany przez Gestapo, a 5 lutego 1941 roku zabity w obozie koncentracyjnym w Dachau.

– W ubiegłym roku rozpoczęliśmy te szczególne obchody. Dzisiaj przychodzi nam podsumować, zamknąć ten czas, ale nie do końca. Pragniemy czcigodną i świątobliwą postacią ks. Korczoka, darami, którymi Bóg go obdarzył, i my żyć we współczesnym świecie jako uczniowie Chrystusa, chrześcijanie i Jego naśladowcy – powiedział ks. Piotr Grzegorzewicz, proboszcz tej sośnickiej parafii.

Bp Andrzej Iwanecki poświęcił tablicę pamięci ks. dr. Antoniego Korczoka, która zawisła w kościele obok płyty nagrobnej, gdzie została złożona urna z jego prochami. Wspominał, że z postacią tego kapłana spotkał się, kiedy pracował w parafii św. Franciszka w Zabrzu-Zaborzu, gdzie przed wojną ks. Korczok był wikarym. W tej dzielnicy znajduje się też poświęcona mu ulica.

Pochodzący z Sośnicy ks. Sebastian Wiśniewski, kanclerz gliwickiej kurii, przytoczył w homilii fragmenty listu, który ks. Korczok napisał do swojej siostry Marii Witeczek: „Jutro zaczyna się moja droga krzyżowa. (…) Im większy będzie ten krzyż, tym bardziej chcę być silny. I niech wszystkie cierpienia przyczynią się do nawrócenia tych dzieci z mojej parafii, które dotąd nie chciały słuchać mego głosu”.

– Wprawdzie nasz świątobliwy proboszcz, męczennik, nie został wyniesiony na ołtarze, nie czcimy go jako błogosławionego czy świętego, to jednak trudno oprzeć się wrażeniu, że jednak świętym był – stwierdził.

Nawiązując do jego postawy wiary, przypomniał, że świętość jest dla każdego. – Siła świadectwa życia i śmierci naszego proboszcza nie okazała się daremna, bo przyniosła wiele dobra dla jego parafian, których tak nagle musiał opuścić – zauważył ks. Wiśniewski. – Ten ostatni czas miał nam posłużyć do tego, aby na nowo odkryć postać świątobliwego proboszcza z Sośnicy, który umierając, ofiarował życie za swoich parafian.

Przez ten rok każdego 5. dnia miesiąca sprawowana była Eucharystia w intencji ks. Korczoka i całej parafii. W październiku odbyła się międzynarodowa konferencja naukowa połączona z obchodami 110. rocznicy powstania parafii. Konferenscję współorganizował obecny na dzisiejszej uroczystości ks. dr hab. Piotr Górecki. Przygotowane zostały też publikacje i wystawa poświęcona sośnickiemu męczennikowi z Dachau.

Ks. Sebastian Wiśniewski i rodzina ks. Antoniego Korczoka w miejscu, gdzie złożona została urna z jego prochami. fot. MIRA FIUTAK/FOTO GOŚĆ

Pełny artykuł wraz ze zdjęciami i nagraniem homilii jest dostępny na stronie Gościa Niedzielnego: gliwice.gosc.pl

Opublikowano